Historia ekstraklasy 1939Łatwo dziś pisać, że to był koniec „pewnej epoki” w polskim futbolu, jedyny nierozstrzygnięty sezon ekstraklasy… Jednak wspomnienie roku 1939 pokazuje, że rozpoczęta wówczas niemiecko-sowiecka anihilacja, cofnęła Polskę cywilizacyjnie co najmniej o dwie dekady.


© Autor: Jakub Malicki

Ostatni numer „Przeglądu Sportowego” w 1939 roku ukazał się 31 sierpnia. Nie znajdziemy w nim jednak opisu ligowych batalii, bowiem od jedenastu dni trwała przerwa na mecze reprezentacji.

W pierwszym meczu – i ostatnim przed wojną, jak się później okazało – Polacy sensacyjnie pokonali wicemistrzów świata, Węgrów. W następnym mieli spotkać się z Bułgarią, lecz 3 września nikt już nie myślał o futbolu. Wojna zamknęła bilans meczów „Biało-czerwonych” na liczbie 83, dodajmy, że odnieśliśmy w nich 34 zwycięstwa i 17 remisów. Co więcej, Węgrzy byli pierwszym w historii rywalem piłkarskiej reprezentacji Polski (1-2 w 1921 r) i ostatnim przed wojną.

Warto pamiętać skład reprezentacji Polski z meczu rozegranego w Warszawie w 1939 r: na bramce stanął Adolf Krzyk (gracz Brygady Częstochowa), dalej Władysław Szczepaniak (Polonia Warszawa, kapitan), Edmund Giemsa (Ruch), Wilhelm Góra (Cracovia), Edward Jabłoński (Cracovia), Ewald Dytko (Dąb Katowice), Henryk Jaźnicki (Polonia Warszawa), Leonard Piątek (AKS Chorzów), Ewald Cebula (Śląsk Świętochłowice), Ernest Wilimowski (Ruch), Paweł Cyganek (Fablok Chrzanów). W 31 minucie Stanisław Baran (gracz Warszawianki) zastąpił Jaźnickiego.

Mecz Polska Węgry w 1939 rokuReprezentacja Polski przed meczem z Węgrami w 1939 roku; Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe / Retusz: Jakub Malicki

Hat-trickiem popisał się wówczas Ernest Wilimowski (’33, ’64, ’76), w 75 minucie gola z karnego zdobył Piątek, dzięki czemu Polacy wygrali 4-2. Obaj strzelcy urodzili się na Górnym Śląsku, obaj w trakcie wojny grali w niemieckich klubach, a „Ezi” wystąpił nawet w 8 meczach w reprezentacji III Rzeszy, w których strzelił 13 goli i właśnie dlatego okrył hańbą swoje nazwisko na lata! Nie można jednak zapomnieć, że Wilimowski wcześniej dumnie reprezentował Polskę, był jednym z najwybitniejszych piłkarzy świata w latach 30-40. Niestety po 1939 już nigdy nie zagrał z Białym Orłem na piersi…


Dramatyczne losy sportowców

Straciliśmy ludzi, ziemie oraz ważny pierwiastek kultury, który przez następne pół wieku kształtowany był na wzór wschodni, rzecz jasna z różnej mocy nasileniem. Jestem daleki od mitologizowania II Rzeczypospolitej, ale łatwo zauważyć, że do dzisiaj nie odzyskaliśmy ówczesnego kolorytu społecznego i szans posmakowania owoców pracy organicznej, którą rozpoczęto w drugiej dekadzie XX wieku.

W trakcie wojny Niemcy i Sowieci wymordowali wielu wybitnych Polaków, również sportowców – że wspomnimy utytułowanego polskiego lekkoatletę, Janusza Kusocińskiego, który został zabity w Palmirach, czy piłkarza Cracovii Leona Spelrlinga, 16-krotnego reprezentanta oraz trzykrotnego Mistrza Polski, który zginął we lwowskim gettcie w 1940 roku. Opowieść o sportowcach, którzy zginęli podczas wojny, służąc w wojsku, w gettach czy Katyniu zasługuje na publikacje w książkach, powinniśmy zawsze pamiętać o polskich bohaterach.

Wspomnijmy jeszcze, że latach 30-tych piłkarska reprezentacja Polski grała na coraz wyższym poziomie i wojna zahamowała jej rozwój. Mieliśmy skutecznego snajpera, Wilimowskiego, który w 1938 r. strzelił 4 bramki Brazylii w 1/8 finału Mistrzostw Świat i mógł być podziwiany przez polską publiczność w meczach ligowych. W 1939 r. „Ezi” ustanowił kolejny rekord strzelecki, w meczu ligowym – zdobył 10 goli przeciwko łódzkiemu klubowi Union-Touring, debiutantowi w ekstraklasie. Jak się okazało, drużyna z niemieckim rodowodem (powstała w wyniku fuzji Unionu i Klubu Turystów w 1932), nigdy później nie zagrała w polskiej lidze i jej dorobek z tamtego sezonu plasuje ją na dnie tabeli wszech czasów tejże ekstraklasy. Nigdy później w lidze nie pojawiła się drużyna o filetowych barwach – i nie mam tu na myśli wyjazdowych strojów Sandecji w tym sezonie, lecz kolory wpisane do klubowego statutu.


Zniszczone kluby

Oprócz niemieckich klubów, których oczywiście najmniej żałujemy z perspektywy czasu – choć ich piłkarze nie byli winni wojennym działaniom nazistów – straciliśmy wszystkie kluby kresowe oraz żydowskie. Co gorsze, pamięć o nich została dokładnie zakopana w czasach komuny, a w dzisiejszej epoce globalizacji, dla konsumentów sportu nie mają już żadnego znaczenia… dlatego co kilka tygodni staram się przybliżyć na PolskieLogo.net ich nazwy, symbole czy resztki historii.

Do tej pory, na stronie wspomnieliśmy losy niżej wymienionych klubów, zlikwidowanych wraz z wybuchem II wojny światowej lub w jej pierwszych miesiącach.

Pogoń Lwów logo klubuCzarni Lwów logo klubuLechia Lwów logo klubuRKS Lwów logo klubuHasmonea Lwów logo klubuHagibor Przemyśl logo klubuMakabi Warszawa logo klubuMakabi Kraków logo klubuJutrzenka-Kraków logo klubuLegia Kraków logo klubuCresovia Grodno logo klubuJunak Drohobycz logo klubuRewera Stanisławów logo klubuPogoń Stryj logo klubuPogoń Wilno logo klubuŚmigły Wilno logo klubuDiana Katowice logo klubuUnion-Touring logo klubuŁTSG logo klubu

Wojna przerwała marsz na piłkarskie salony na przykład perspektywicznej drużynie Junaka Drohobycz, która uczestniczyła w eliminacjach razem ze Śląskiem Świętochłowice, Legią Poznań i WKS Śmigły, mając sporą szansę na awans. Śląsk i Legia mogły wrócić do ligi także po wojnie, lecz – jak wiemy – nigdy już nie zbliżyły się do przedwojennego poziomu.

Polskie kluby, które reaktywowano po wojnie, a niewygodne dla władz komunistycznych, zostały pogrzebane wraz z reorganizacją sportu na wzór radziecki. Na szczęście, większość czołowych zespołów odzyskała przedwojenne nazwy w latach 50-tych, choć przedwojenny układ sił w polskim sporcie uległ zmianom…


Elita po raz ostatni w takim składzie

Jak wielkie piętno odcisnęła wojna na czołowych klubach w Polsce? Trudno porównać formę zespołów, ale w pierwszych rozgrywkach powojennych znajdziemy ligowe drużyny z 1939 r., czyli Wisłę Kraków, Wartę Poznań, Polonię Warszawa i AKS. Ruch i Cracovia wróciły na szczyt dopiero w reaktywowanej lidze w 1948 r. Dodajmy, że od marca 1939 r. „Niebiescy” reprezentowali Chorzów, do którego zostały włączone Wielkie Hajduki.

Rozgrywki ekstraklasy w 1939 r. zostały rozpoczęte w następującym składzie – najliczniej reprezentowany był okręg krakowski, z Wisłą, Cracovią i Garbarnią, która wróciła do elity po roku nieobecności. Górny Śląsk, a właściwie Chorzów, reprezentował Ruch i AKS, Warszawę – Polonia i Warszawianka. Lwów i Poznań miały po jednej drużynie, a w Łodzi zdegradowany ŁKS został zastąpiony przez wspomniany Union-Touring.

Historia ekstraklasy 1939

Rozegrano 62 z 90 meczów do 20 sierpnia, gdy po raz ostatni przed wojną drużyny wybiegły na ligowe boiska. Ruch Chorzów rozegrał najwięcej meczów oraz odniósł najwięcej zwycięstw (8) i strzelił najwięcej bramek (50). O dwa mecze mniej rozegrała Wisła, która zajęła w przedwojennej tabeli drugie miejsce. „Biała-Gwiazda” odniosła w tym czasie 7 zwycięstw, w tym 2-1 z Pogonią i 5-0 z Wartą, lecz w domowym pojedynku z Ruchem poległa 0-1. Silne drużyny miały: Pogoń Lwów (pokonała Ruch 3-2), AKS (3-3 z Wisłą, 2-0 i 1-1 z Pogonią) oraz Warta (5-2 z Ruchem, 4-1 z Wisłą), ale z powodu nierównej ilości rozegranych meczów, ostatni przedwojenny sezon pozostanie na zawsze nierozstrzygnięty.

Warto wspomnieć wyniki ostatniej kolejki, rozegranej 20 sierpnia:

Historia ekstraklasy 1939

W klasyfikacji strzelców liderem był Ernest Wilimowski z 26 golami, Zenon Pieniążek z Polonii strzelił 16, a Artur Woźniak 12. Najwyższe zwycięstwo i najwięcej bramek padło w meczu Ruchu z Union-Touring, rozegranym 21 maja w Chorzowie.

Historia ekstraklasy 1939Wyczyn Ernesta Wilimowskiego do dzisiaj nie doczekał się powtórki, pozostaje żałować, że również nigdy nie udało się dokończyć rozgrywek z 1939 r.


Tabela Ligi z końca sierpnia 1939:

Ruch Chorzów logo klubuWisła Kraków logo klubuPogoń Lwów logo klubuAKS Chorzów logo klubuWarta Poznań logo klubuCracovia logo klubuPolonia Warszawa logo klubuGarbarnia Kraków logo klubuWarszawianka logo klubuUnion Touring logo klubu

Jeśli zainteresowała Was seria „Barwy ekstraklasy”, którą prowadzę na PolskieLogo.net od półtora roku, to mam dla Was dobre wieści. W następnych tygodniach planuję kontynuować wpisy o historii polskiej piłki, gdyż znajdziemy w nich genezę znaków większości polskich klubów sportowych. Chciałbym wspomnieć także kolejne kluby przedwojenne, choć takie wpisy będą pojawiać się okazjonalnie, gdyż historia nie jest głównym celem tego serwisu, tylko poszukiwanie i kreacja tożsamości klubów.

Dotychczas w serii „Barwy ekstraklasy” mogliście przeczytać artykuły o 12 sezonach, w których 5 klubów sięgało po tytuł Mistrza Polski:

Historia EkstraklasyHistoria EkstraklasyHistoria EkstraklasyHistoria EkstraklasyHistoria EkstraklasyHistoria EkstraklasyHistoria EkstraklasyHistoria EkstraklasyHistoria EkstraklasyHistoria EkstraklasyHistoria EkstraklasyHistoria Ekstraklasy

Czy chcielibyście dowiedzieć się więcej o klubach, które zniknęły ze sportowej mapy Polski? Napiszcie ich nazwy w komentarzach, którymi zainspirujecie mnie do poszukania informacji o tych zespołach.


Źródła:
Archiwum „Przeglądu Sportowego” z 1939 r.

Biało-czerwoni; Dzieje piłkarskiej reprezentacji Polski 1921-2018 pod red. Andrzeja Gowarzewskiego; Katowice 2018

Encyklopedia Piłkarska FUJI pod red. Andrzeja Gowarzewskiego, tom 25: O tytuł Mistrza Polski; Katowice 2000

Encyklopedia Piłkarska FUJI pod red. Andrzeja Gowarzewskiego, tom 52: Mistrzostwa Polski; Katowice 2017