Dąb Katowice logo klubuUtrzymanie w ekstraklasie za 300 zł? Działacze katowickiego klubu ustawili wynik meczu i kto by wtedy pomyślał, że 69 lat później prezes tamtejszego GKS-u wywoła kojejną burzę w polskim futbolu. Dziś nie tylko o świetnym logo zapomnianego Dębu, ale też o przedwojennej aferze korupcyjnej w polskiej Lidze.


© Autor: Jakub Malicki

„Czyżby ratunek w ostatniej chwili?” – zatytułowano relację w „Przeglądzie Sportowym” z meczu w Świętochłowicach, rozegranego 25 października 1936 roku. Spotkanie dwóch drużyn, sąsiadujących nie tylko w tabeli – Śląska i Dębu – w przedostatniej serii Ligi miało pomóc jednej drużynie utrzymać się w rozgrywkach, a drugą zepchnąć w „otchłań” klasy okręgowej. Na trybunach 4 tysiące widzów, na boisku dwóch wybitnych graczy noszących imię Ewald – Cebula w jedenastce Śląska i Dytko w stroju Dębu.

Dąb Katowice logo klubuZdjęcie z meczu Śląska z Dębem w 1936 roku; Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Do przerwy gra otwarta i wyrównana – jak czytamy na łamach „PS”, pierwszą okazję na gola zmarnował snajper Śląska – Hubert God, który w 9 minucie minął bramkarza i nie trafił do bramki. Kontratak Dębu przyniósł pierwszą bramkę – dośrodkowanie Wicharego skończył celną główką Ogórek. 1-0 dla gości! W 15 minucie Smel nie trafił z 5 metrów do bramki katowiczan, a po kolejnym kontrataku Dąb podwyższył na 2-0. Tym razem po ręce Hołoty we własnym polu karnym, sędzia Schneider podyktował karnego – którego na gola zamienił Kessner. Co ciekawe, pierwotnie miał sędziować Lustgarden, jednak działacze obu klubów uzgodnili, że zastąpi go Schneider.

Dąb Katowice logo klubuDzięki zwycięstwu 2-0, Dąb zepchnął Śląsk na spadkowe, 10. miejsce w tabeli, mając nad nim 1 punkt przewagi. Losy utrzymania miały rozstrzygnąć się w tydzień później, w ostatniej serii Dąb podejmował u siebie ŁKS,Śląsk miał jechać do Krakowa, na mecz z Garbarnią.

Krakowskie zawody były zaplanowane na 9:30, jednak działacze Śląska nalegali, by rozpoczęły się o 14:00, czyli równo ze startem meczu w Katowicach. Powoływali się na uchwałę z poprzedniego roku, gdy władze Ligi nakazały rozegrać dwa ostatnie spotkania o tej samej porze. Stąd zamiast przyjechać porannym pociągiem do Krakowa, Ślązacy dojechali czterema dorożkami o 13:30. Weszli na pusty już stadion Garbarni, przebrali się i wyszli na boisko. Po 20 minutach zeszli, po czym opuścili Kraków. Mecz nie odbył się, gdyż o godzinie 9:30 sędzia stanął na środku boiska na Ludwinowie i w obecności 1000 kibiców odgwizdał jego zakończenie. Wynik spotkania – walkower 3-0 dla Garbarni.

W Katowicach Dąb pokonał ŁKS 3-1 i zapewnił sobie ligowy byt – jak się wtedy wydawało. Jednak sprawy potoczyły się zupełnie inaczej…

Działacze Śląska udowodnili, że Dąb próbował przekupić ich bramkarza – Alfreda Mrozka. Spotkali się z nim w restauracji na Wełnowcu i umówili, że dostanie 300 zł jeśli świętochłowicki zespół przegra mecz z katowiczanami. Kwota nie była mała, jak na tamte czasy – w latach 30-tych robotnik zarabiał 90 zł, a pracownik umysłowy 280 zł. Po wygranym meczu działacze Dębu dotrzymali słowa, pieniądze wręczyli bramkarzowi, ale tydzień później działacze Śląska nagłośnili sprawę. Co ciekawe, wyniki meczów Dębu budziły kontrowersje od dłuższego czasu. Jak wyczytamy w „Przeglądzie Sportowym” skromna porażka 1-2 Dębu z Ruchem w Wielkich Hajdukach również poprzedzona byłą próbą ustawki. Dzień przed meczem Peterek i Badura „spędzili wesołą noc w Sosnowcu”. Z kolei przed meczem z Wisłą wręczono trzem graczom „Białej Gwiazdy” 150 zł, jednak wskutek porażki katowiczan 2-5, rywale musieli zwrócić pieniądze.

Dąb Katowice logo klubuDrużyna Dębu Katowice w 1936 roku; Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Jak widzimy, już przed wojną handlowano meczami, a skutki były dla Dębu następujące – zawieszenie członkostwa w PZPN do 15 sierpnia 1937 roku, ostatnie miejsce w tabeli Ligi w następnym roku (1937) oraz walkowery 3-0 dla wszystkich ligowych rywali.

Formalnie Dąb spędził 2 sezony w ekstraklasie, choć rozegrał w niej jedynie 18 meczów. Ani jednego nie zremisował, odniósł 7 zwycięstw, które warto tu przytoczyć: u siebie po 3-1 z Warszawianką, PogoniąŁKS oraz po 2-1 ze spadkowiczami: ŚląskiemLegią. Na wyjazdach pokonali Wartę 2-1 (pierwsze ich zwycięstwo, w 3. serii Ligi) oraz wspomniany wyżej Śląsk.

Dąb Katowice logo klubuTak wyglądał epizod katowickiego klubu z dzielnicy Dąb w elicie polskiego futbolu, rozpoczęty porażką w Warszawie, skończony katastrofą przy zielonym stoliku. W prasie z tego okresu przeczytamy o przyjemnej dla oka, lecz nieskutecznej grze drużyny wspieranej przez Kopalnię Eminencja oraz Hutę Baildon.


Cztery daty założenia i hokejowy mistrz

Podobnie jak w Sosnowcu, tak i w Dębie, trudno określić rok założenia klubu. Na znaku katowickiego klubu uwieczniono rok 1922, która odnosiła się do utworzenia klubu pod spolszczoną nazwą na KS Dąb. Dwa lata później Dąb został włączony do Katowic i stał się jedną z północnych dzielnic. Przed I wojną światową istniała tam niemiecka drużyna SC Eiche 1911, której członkami byli także Polacy.

Po II wojnie światowej dwie drużyny fabryczne nawiązywały do tradycji KS Dąb – KS „Baildon” (przy hucie) i Robotniczy KS „Eminencja” (przy kopalnie o tej nazwie, przemianowanej później na Gottwald). W sekcji hokejowej Baildonu występwowali zawodnicy przedwojennego Dębu, Mistrza Polski 1939. RKS Eminencja zaś przyjął nazwę Górniczy Klub Sportowy „Dąb”, pod którą istniał do 1968 roku. Wtedy został włączony do powstałego 4 lata wcześniej GKS Katowice.


Opinia o logo

Powojenny herb klubu zestawiony z jego przedwojennym wizerunkiem, to jak bajka o pięknej i bestii. Dodam od razu, że zachowały się dwie wersje logo – liternicza z napisem „DĄB” na okrągłej tarczy, która mogła być używana przed wojną, choć opracowana została na bazie proporca z późniejszych czasów. Znajdziemy jednak podobną kompozycję literniczą na bluzach hokeistów Dębu sprzed II wś.

Dąb Katowice logo klubuHerb GKS Dąb, utrwalony na odznakach, był znacznie bardziej skomplikowany, w moim przekonaniu także unikatowy. Tarcza, która przypomina mi kontur powojennych granic Polski, choć północno-wschodnie regiony zostały zasłonięte futbolówką z dębowym listkiem, wystylizowane liternictwo i kompozycja kolorystyczna – zaintrygowały mnie. Oczywiście autor przekombinował, wciskając zniekształcone napisy „GKS” i „Katowice” w trójkątne pola tarczy, dzisiaj znacznie uprościłbym tę kompozycję.

Cały znak jest dla mnie jednym z bardziej interesujących, jakie zrodziła polska ziemia – a że mam skłonność do kojarzenia zespołów piłkarskich z ich herbami, a nie tylko wynikami sportowymi – Dąb umieszczam pośród klubów wartych zapamiętania!

Logo Dębu Katowice

Jak oceniasz znak GKS Dąb Katowice?

  • 3 / poprawny (70%, 366 razy oceniany)
  • 4 / wartościowy (21%, 112 razy oceniany)
  • 5 / doskonały (9%, 48 razy oceniany)

Ilość głosów: 526

Loading ... Loading ...


Ocena polskielogo.net:

Oryginalność

Czytelność

Precyzja wykonania

Liternictwo

Ponadczasowość formy


Średnia ocena: 3,6

Źródła:
Archiwum Przeglądu Sportowego, rocznik 1936

Urszula Rzewiezok: Dzieje Dębu 1299-1999; Katowice : Muzeum Historii Katowic, 1999

https://pl.wikipedia.org/wiki/Dąb_Katowice dostęp: 2017/02/09